Z dziadkami pod namiot

No tak… i znowu to robią… Zmęczeni całoroczną gonitwą w pracy, poświęcają ponownie swój urlop, na który czekają cały rok, by zabrać najukochańszą wnuczkę na wakacje. Cóż to za odpoczynek? Podziwiam ich szczerze! Niestety w tym roku istnieje prawdopodobieństwo, że W. wykończy babcię i dziadka. Oby nie…

A przede mną bojowe zadanie spakowania mojej małej panny, by niczego jej nie brakowało. Jednym z ważniejszych przedmiotów jest krem z filtrem i kapelusik, bo chorwackie słońce potrafi przypiec.  A potem cała masa kreacji, by na tamtejszym campingu błyszczała, niczym gwiazda… To tak pół żartem pół serio, ale na pewno garderoba musi być bawełniana (100%), przewiewna i najlepiej w jasnych kolorach, bo jak wiadomo, wszystko, co ciemne, przyciąga słońce. W przypadku Chorwacji – niezbędne będą buciki do wody.

Zabawki W. postanowiła spakować sama… no prawie… – Mamusiu pomóć – poprosiła. No i dobrze. Przynajmniej mogłam skontrolować, co sobie wybrała i czy ich ilość pomieści się w dziadziusiowym samochodzie. Jeśli chodzi o W. to najważniejszą sprawą na wszelkie wyjazdy jest zabranie kredek i bloku rysunkowego. Mała W. cierpi bowiem od pewnego czasu na manię rysowania. Przed wyjściem do przedszkola potrafi narysować cztery obrazki. Każdy przedstawia …mamusię. W końcu spełniło się moje marzenie, że ktoś kiedyś namaluje mój portret. Teraz jestem portretowana z taką pasją, niczym muza wielkich artystów. A portretów mam już tyle, że mogłabym wytapetować sobie nimi całe mieszkanie.

Jak już wspominałam kiedyś w którymś z wcześniejszych tekstów, obowiązkowe jest dla mnie spakowanie leków z rozpiską, jaki lek na co i ile dawkować, by dziadkowie w razie czego wiedzieli, co podać.

Dokumenty!!

To najważniejsza sprawa. Szczególnie w przypadku wyjazdu za granicę z osobami niebędącymi rodzicami. Ja zawsze wkładam do torby: dowód osobisty, paszport, europejską kartę NFZ, dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne w PZU i….AKT NOTARIALNY z tłumaczeniem, który potwierdza to, że pani W. jest wnuczką swoich dziadków i że wspólnie z mężem zezwalamy na jej wyjazd pod ich opieką. Do tej pory jeszcze nikt nie poprosił moich rodziców o okazanie tego dokumentu, ale na wszelki wypadek…przezorny zawsze ubezpieczony.

Torba podręczna ze środkami czystości, ubraniami na zmianę, jedzonkiem oraz ulubionym przytulakiem i książeczką.

I co? Walizka już spakowana. Teraz czekamy na akceptację babci…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>